Goście i prezentacje festiwal 2012

 

Spotkanie z himalaistą Piotrem Pustelnikiem

"...We wspinaniu najbardziej cenię możliwość odkrywania granic własnego człowieczeństwa. Realizujemy się w pracy, w domu, w przyjaźniach, w pasjach, ale pewnej sfery osobowości nigdy w takich cieplarnianych warunkach nie odkryjemy. Do tego trzeba mocniejszej presji, trudniejszych warunków. Zawsze powtarzam, że alpinistą z prawdziwego zdarzenia stajesz się dopiero po pierwszym przeżytym wypadku. Dopiero wtedy można sobie uczciwie odpowiedzieć, czy ta zabawa w górach warta jest potencjalnie tak wysokiej ceny jak zdrowie lub życie. Prócz tego weryfikujesz swoje umiejętności w konfrontacji z trudnościami. Kiedy kilka lat temu na Monte Rosie [drugi pod względem wysokości masyw górski Alp, 4634 m n.p.m. – przyp. red.] wpadłem do szczeliny na lodowcu i musiałem się sam z niej wydostać, mogłem wreszcie ocenić, ile warte jest całe to moje wspinanie..."

fragment wywiadu Z piotrem Pustelnikiem dla Newsweek.pl, maj 2010, rozmawiał Marek Rabij

Piotr Pustelnik

10-piotr-pustelnik

Jeden z najlepszych polskich himalaistów, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum.
Z zawodu pracownik naukowy Politechniki Łódzkiej. Od 1975 roku wspinał się w Tatrach, Alpach, Dolomitach, Pamirze, Andach, na Alasce, w Karakorum i Himalajach. Wychowanek, wieloletni członek i kilkukrotny prezes Akademickiego Klubu Górskiego w Łodzi.
W 2010 roku zdobył upragnioną Annapurnę i jest trzecim Polakiem, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum - po Jerzym Kukuczce i Krzysztofie Wielickim. „Piotr Pustelnik znany jest ze swojej nienagannie etycznej postawy podczas wypraw wysokogórskich. Doceniają to nie tylko alpiniści. W 1996 roku po wyprawie na K2, gdy uczestniczył w akcji sprowadzania skrajnie wyczerpanego włoskiego alpinisty do niższych obozów, otrzymał od Polskiego Komitetu Olimpijskiego list gratulacyjny. W 2006 roku sytuacja powtórzyła się na wschodniej grani Annapurny. Po długiej i wyczerpującej akcji Piotr Pustelnik wraz Piotrem Morawskim zrezygnowali z wejścia na szczyt, by sprowadzić chorego i niewidzącego alpinistę z Tybetu. W tym samym roku Polski Komitet Olimpijski przyznał mu wyróżnienie indywidualne "Fair Play" za całokształt kariery sportowej.” źródło: Janusz Kurczab wspinanie.pl

 

 alt Na szczycie K2 Na szczycie Everestu

 


Piotr Strzeżysz – Rowerem przez Andy i Kordyliery

Piotr pokaże zdjęcia i krótki materiał filmowy z trzech rowerowych wyjazdów do Ameryki Południowej i Północnej. Pierwszą podróż odbył przez Chile i Argentynę, gdzie na chilijskim rowerze marki Oxfrod, jechał na południe drogą, zwaną Carretera Austral. Po dwóch tygodniach jazdy oddał rower przygodnie spotkanej dziewczynce, by następnie kontynuować podróż autostopem i lokalnymi środkami transportu.
Podczas drugiej podróży zwiedził Chile, Argentynę i Boliwię, tym razem już z własnym rowerem. Piotr opowie o przemierzaniu pustego, andyjskiego płaskowyżu, o spotkaniach z ludźmi i o dwóch nieudanych próbach wjechania na wierzchołek wulkanu Aucanquilcha.  
Trzecią podróż rozpoczął w Anchorage na Alasce i zakończył w Las Vegas w USA. Poprzez zdjęcia i film, autor pokazu podzieli się wrażeniami z trzymiesięcznej wędrówki, opowie o przygodach z dzikimi zwierzętami, o samotnym pokonywaniu ogromnych przestrzeni w Jukonie i Kolumbii Brytyjskiej oraz o stylu życia, z jakim się zetknął w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.


Piotr Strzeżysz

alt„Należę do niezbyt licznej sekty włóczykijów. Nigdy nie postanowiłem do końca, jak będę żył, być może, tak już zostanie. Jestem ciągle w ruchu, nie mogę usiedzieć w miejscu. Skończyłem kilka szkół, studiowałem na kilku kierunkach, pracowałem w różnych miejscach, m.in. na budowie, w bibliotece, opiekowałem się niepełnosprawnymi, nauczałem w kilku szkołach. Od lat reali­zuję marze­nia zwie­dze­nia świata na rowe­rze, łącząc pasję podró­żo­wa­nia z foto­gra­fią i pisa­niem. Przejechałem kawałek świata, ale jeszcze wiele miejsc chciałbym kiedyś odwiedzić.”

 więcej informacji: http://onthebike.pl/

 alt alt alt


Ewa Skut – Pod żaglami wśród polarnych lodów

Ewa Skut przedstawi nam relacje z rejsów żeglarskich po wodach polarnych, najbardziej ukochanych przez nią rejonów naszej planety, żeglarsko trudnych, nieprzyjaznych, surowych i pozornie bezbarwnych… Zdradzi swoją fascynację do przyrody oraz pejzażami północnych i południowych mórz polarnych, które z kobiecą wrażliwością postrzega w szerokiej skali kształtów i barw. Znakomite zdjęcia w większości własnego autorstwa oraz krótki film z ostatniej wyprawy antarktycznej.


Ewa Skut

ewa skut-2

Kapitan jachtowy, Instruktor żeglarstwa PZŻ, po morzu pływa od 1978 r. W sumie przepłynęła ok. 40 tys. Mm w 40 rejsach (w 13 była kapitanem) , w tym po wodach polarnych przepłynęła ok. 17 tys. Mm. Pływała również po Bałtyku, Morzu Północnym, Norweskim, Grenlandzkim, Barentsa, po Atlantyku (wzdłuż Ameryki Południowej od Rio de Janeiro do Ushuaia), po Arktyce (Islandia, Svalbard, Grenlandia), Antarktydzie (Półwysep Antarktyczny, Morze Bellinghausena, Morze Weddella). W 2010 roku odbyła także samotny atlantycki rejs z Wysp Kanaryjskich do Wysp Zielonego Przylądka. Przygody żeglarskie łączy z pracą społeczną we władzach Jachtklubu AZS we Wrocławiu i w zarządzie Wrocławskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. Propagatorka idei zdobywania umiejętności żeglarskich od pierwszych kroków na Odrze do prowadzenia rejsów morskich. Dała pomysł i wspiera koncepcję Wrocławskiego Centrum Sportów Wodnych Żeglarz. Działa na rzecz integracji środowisk wodniackich we Wrocławiu. Matka dwóch żeglujących córek – obie z tytułami wicemistrzowskimi w klasie Cadet Ogólnopolskich Olimpiad Młodzieży, żona trenera żeglarstwa. Pisze o swej pasji. Publikuje w miesięczniku „Żagle” i periodyku WrOZŻ „Szkwał”. Jest też autorką książki - albumu „Pod żaglami wśród polarnych lodów” – gdzie zawarła opisy wypraw polarnych, wraz z rozdziałami o charakterze informacyjno – szkoleniowym: wskazania na temat żeglugi wśród lodów, rady dotyczące wyposażenia osobistego i jachtu, zaprowiantowania, geografii tych regionów, pogody i jej prognoz.

strona książki: www.skut.pl

 humbak 2mae mae1 port lockroy 4mae


Mateusz Stokłosa , Anna Stokłosa, Marta Kantyka, Kasia Pawlus, Andrzej Biel, Sylwia Mucha, Zbigniew Bodzek - Żywcem w Afryce

"Cłowiek to mo we łbie tak ułozone, ze zanim co łobocy, pozno i przezyje to sie mu maniom ło tym rózne łobrozki i wyobrazynio. Tako tyz było z górolami co mieli do Afryki jechaj. Co uni Se to nie umyślili! Ze bydom z murzynami pod powoły tańcowaj, ze bydom się łozdóbkami wymieniaj, ze Afrykę Wschodnią zawojujom…
Co we wspólnej mowie oznacza:
Mózg człowieka ma zdolność do wizualizowania rzeczy, których jeszcze nie zna i nigdy nie widział. Nie inaczej było z góralami, którzy mieli jechać do Afryki. Cóż oni nie wymyślali! Że będą żywiołowo tańczyli z Afrykanami, że będą się wymieniali tradycyjnymi ozdobami, że Afrykę Wschodnią zawojują…
Czy wykonali swój wielki plan? Przyjdźcie, zobaczcie i posłuchajcie."

alt

Anna Stokłosa Animator kultury, prowdziwo góralka, ucy sie grac na skrzypeckak, śpiewo trocha gorzyj niz słowik, nojpierso wodzirejka na potańcówkach, po górach haso jak ta sarna, kocho swoje Beskidy, ale ciagnie jom tez do łorientalnej Azji, trocha świata juz uwidziala i caly cos probuje go zrozumiej.

Mateusz Stokłosa Student ATH w Bielsku-Białej, Były członek zespołów regionalnych w tym "Ziemi Żywieckiej", Żywczan", "Lipowian". Zapalony podróżnik z wieloma pasjami. Człowiek o wielu obliczach i nie kończącym się uśmiechu na twarzy.

Marta Kantyka Pedagog z powołania, podróżnik z zamiłowania, góralka z urodzenia. Absolwentka pedagogiki z wychowaniem fizycznym, obecnie wychowawca świetlicy szkolnej. Podczas wyprawy przygrywała na skrzypkach, trochę tańcowała i śpiewała.

Sylwia Mucha Absolwentka wydziału sztuk pięknych: grafik, fotograf. Wystawy malarstwa na terenie Niemiec (Gewelsberg, Berlin), Francji (Vandom). Członek Kłodzkiego Klubu Fotograficznego. Udział w wystawach zbiorowych na terenie Polski i Czech. Roczny udział w międzynarodowym projekcie wolontariackim fundacji Krzyżowa „Memoria” dla porozumienia europejskiego.

Kasia Pawlus Z wykształcenia animator kultury i etnolog. W Afryce umiliła czas na okarynie i flecie przygrywając jak tez naucajonc  kwiotków z bibułki robić...

Andrzej Biel Dojrzewający etnolog, maratończyk do potęgi o czym świadczy 1 m-ce w kategorii M20 w biegu na 72 km jak oraz 100 km pokonane w 14 godzin podczas „Sudeckiej setki”. Były wolontariusz w „Akademii Przygody”, z dziada pradziada góral żywiecki!

Zbigniew Bodzek Wychowanek i instruktor Akademii Przygody z Twierdzy Kłodzkiej. Fizyk i aktor pantomimy Teatru Formy, adept studia Wrocławskiego Teatru Pantomimy, animator kultury Akademii Wyobraźni.

Więcej o samym projekcie można poczytać na: http://zywcemwafryce.wordpress.com/

 alt zyrafa alt


Łukasz Pałka – Papuasi w Polsce

"Aby wybrać się w podróż życia do Polski, Scorpio odmówił zostania wodzem wioski. Opłacało się. W Polsce po raz pierwszy jechał windą i zrobił... pranie w automacie. Scorpio i jego żonie Yulianie tak zależało, żeby zobaczyć Polskę, że przez pół roku - by zarobić na paszporty 700 dolarów - hodowali świnie i cebulę na okrągło. A potem sprzedawali na targu w Wamenie. Wamena to kilkutysięczna osada w powiecie Jayawijaya w indonezyjskiej prowincji Papua na wyspie Nowa Gwinea, gdzie mieszkają. Scorpio Kogoya i Yuliana Gombo to papuaskie małżeństwo z plemienia Lani, które poznaliśmy podczas ubiegłorocznej wyprawy do Indonezji. On ma prawie 40 lat, zna angielski i jest przewodnikiem turystycznym. Gdy nie dopisują turyści, przez 8 godzin dziennie rozbija otoczaki w rzece na szuter. Ona jest ponad 10 lat młodsza, studiuje w Wamenie agrotechnologię. W ogrodzie sadzi orchidee, żeby było ładniej. Nie chce mieć dzieci do 2012 roku - wtedy skończy studia. Yuliana to druga żona Scorpia. Pierwsza zmarła na malarię 5 lat temu. Zaraz potem spalił mu się dom i stracił wszystko, co miał. Trzy lata był sam. Ale w końcu wypatrzył ładną dziewczynę, zakochał się i to postawiło go na nogi.
Ich świat do tej pory ograniczał się do Wameny, wiosek w górach. Nigdy nawet nie śnili, że pewnego dnia pojadą do świata orang puti - białych ludzi. Słyszeli o nim od turystów, którzy raz na kilka miesięcy odwiedzają ten rejon świata, gdzie najstarsi żyją tak jak ich przodkowie - używają kamiennych siekier i za nic w świecie nie chcą się rozstać z kotekami - tutkami na penisy. My z kolei nie wiedzieliśmy, czy chcą przyjechać do Europy. Okazało się, że choć o tym marzyli, to nie chcieli o tym za dużo myśleć, bo przecież to było zupełnie niemożliwe. Dziwili się, że budynki we Wrocławiu są tak wysokie i tak stare. Dlatego gdy tylko wróciliśmy do Polski, od razu zaczęliśmy myśleć, jak zorganizować im wycieczkę do Europy. Pomysłem zaraziliśmy dr hab. Brygidę Knysz - lekarkę ze szpitala zakaźnego we Wrocławiu, która była z nami w Indonezji. Zaproszenie, wizy, bilety - pół roku załatwiania, ale się udało!"


Łukasz Pałka

luk 1mae

Łukasz Pałka - na codzień dziennikarz finansowy, który w wolnych chwilach realizuje swoją podróżniczą pasję w różnych zakątkach świata. W 2008 roku odwiedził Papuę Zachodnią. Rok później wspólnie z przyjaciółmi zrealizował marzenie dwójki Papuasów, którzy bardzo chcieli zobaczyć świat "orang puti" (czyli białych ludzi).


   foto: Anna Gabińska, Łukasz Pałka

  scorpioyuliana 67 s6002566 s6002495


Podlasie Makes Me Happy- Tandemem przez pogranicze

Dwóch przyjaciół: jeden jest Polakiem o białoruskich korzeniach, drugi Białorusinem o polskim rodowodzie, rusza w utkaną z sumy małych zdarzeń, klimatyczną rowerową podróż po magicznych, polskich i białoruskich wioskach. Rower umożliwia im powrót do korzeni i daje szansę na pełniejsze doświadczenie wielokulturowości i piękna przygranicznych terenów – wiadomo, że ten kto jedzie wolniej, widzi o wiele więcej... Młodzi ludzie szukają zalet i wad Pogranicza, podczas wyprawy rozmawiają z napotkanymi ludźmi o życiu, historii, śmierci i marzeniach, o przeszłości i przyszłości miejsc w którym mieszkają. Pogranicze okazało się niezwykle gościnne dla „tandemowych podróżników”. Można pokusić się o stwierdzenie, że to właśnie tam mieszka ostatnia chyba garstka Europejczyków, nie zmanierowanych jeszcze przez szybki i konsumpcyjny tryb życia wielkich miast. Ludzie otwarci, szczerzy, uśmiechnięci, którzy potrafią zaprosić niespodziewanych gości do domu i poczęstować ich hojnie tym, co posiadają, nawet gdy żyją bardzo skromnie

 

Podlasie Makes Me Happy

kruszyniany - tyl dvd

Podlasie Makes Me Happy to niezależna inicjatywa skupiająca artystów i społeczników z Podlasia (oraz tych, którzy opuścili region, ale czują w nim swe korzenie). Ludzi kochających swoją małą ojczyznę, czerpiących z niej inspirację i chcących promować i prezentować magię, humor, wielokulturowość i otwartość Podlasia. W jej skład wchodzą filmowcy niezależni, muzycy, fotograficy, podróżnicy, nauczyciele akademiccy, dziennikarze, którzy swoimi działaniami dowodzą, że „Podlasie czyni Cię wolnym i szczęśliwym”.

więcej informacji: www.facebook.com/PodlasieMakesMeHappy

www.myspace.com/podlasiemakesmehappy

autor Przemek Tymiński autor Przemek Tymiński autor Przemek Tymiński


Agnieszka Świąć – Autostopem w świat

Agnieszka podczas swoich wojaży zwiedziła niemal całą Europę, teraz przyszedł czas na Azję, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i w kolejce czekają już następne kontynenty.
Na festiwalu przedstawi prezentację „AUTOSTOPEM W ŚWIAT”, krótką foto-relacje z podróży, które najbardziej utkwiły jej w pamięci i sercu. Główną uwagę skupi jednak na zrealizowanej we wrześniu 2011 roku autostopowej wędrówce po bezdrożach Mongolii.


Agnieszka Świąć

autostop na litwie

Wiecznie uśmiechnięta optymistka, miłośniczka niekonwencjonalnych podróży, zapalona autostopowiczka, a nawet kaskaderka. Uwielbia sporty ekstremalne i wszystko, co wytwarza adrenalinę. Podróże to jej pasja, a najważniejsze w nich jest poznawanie nowych ludzi, kultury i kraju od podszewki. Podróżuje głównie autostopem, bo to pozwala jej na obiektywne poznanie rzeczywistości oraz daje wolność wyboru własnej drogi. Swoją pasją pragnie zarażać innych, a szczególnie studentów turystyki, z którymi od niedawna prowadzi zajęcia na jednej z wrocławskich uczelni.

   autostopem po norwegii mongolia autostopem po wybrze-ach portugalii


Mariusz Sieradz - Wyspa Skye oraz Hebrydy Zewnętrzne

Wyprawa na Isle of Skye, lipiec 2009

„Isle of Skye, druga największa wyspa Szkocji, leżąca u jej północno – zachodnich wybrzeży w archipelagu Hebrydów Wewnętrznych mogłaby łatwo zniechęcić niemal każdego amatora przygód. Wśród wędrowców odwiedzających ją rok po roku krążą opowieści o dniach, ba, nawet tygodniach niekończącego się deszczu, który w połączeniu z porywistym atlantyckim wiatrem wiejącym od Islandii, a przy jego chwilowym braku z chmarami midges, krwiożerczych muszek, przy których nasze pospolite komary należałoby uznać za przyjazne i niegroźne stworzonka, czyni z tej wyspy miejsce niemalże niedostępne i niezwykle trudne w eksploracji. jednocześnie podróżnicy, powielając te opowieści, dodają tylko Wyspie Mgieł owej aury niepokoju i tajemniczości, która sprawia, że wciąż pragną tam powracać.”


Wyprawa na Hebrydy Zewnętrzne, lipiec 2010

„W tamtym czasie liczyło się tylko światło. I wiatr. Nieustanny, niezmienny. Mocny. Droga otwierała się szeroko pod stopami, pewnie podążając pośród rozległych łąk na wschodzie i stromych, nagich klifów zachodnich wybrzeży. Była obietnicą ładu, czystego piękna i niewzruszonego spokoju. Była zagadką pośród pustki zielonych wzgórz i starych jezior, była wyzwaniem pośród szczytów bez nazw i szlaków bez koloru. W tamtym miejscu, na tych porzuconych w nicości sinego oceanu wyspach czas płynął inaczej, rozszarpywany wrzaskiem mew, tłamszony kopytami dzikich koni z Eriskay. Niezrażony zawisał wówczas na purpurowych kwiatach ostu. I tak zastygał…”


Mariusz Sieradz

Sierdadz„Dlaczego podróżuję? Aby uczyć się nowych miejsc z ich niesamowitą atmosferą, zapachami, smakiem i dźwiękami, aby dorastać i stawać się lepszym poprzez poznawanie nowych ludzi, odkrywanie ich doświadczeń, zwyczajów, codziennych obowiązków. Aby stawiać sobie nowe wyzwania, rozciągając granice mojej wytrzymałości. Aby zrozumieć, że nic na świecie nie jest tylko czarne albo białe, że istnieją widzialne bądź ukryte powody dla wszystkiego, co robimy. I żeby nauczyć się doceniać nie tylko ogrom świata, otwierającego mi się przed stopami, ale też zwykłe, proste, drewniane krzesło pod oknem, czekające na mój powrót”.

więcej informacji: http://www.darkhorizon.info/

 Isle of Skye Hybrydy alt


Mila i Irek Tabisz - Reminiscencje Pamirskie

Mila i Irek pokażą na festiwalu dwa wspomnienia Pamiru – jedno fotografowane podczas lotu nad Pamirem w styczniu 2011, a drugie podczas przeprawy przez Pamir w czerwcu i lipcu 2011. „Reminiscencje Pamirskie” to krótkie projekcje fotograficzno-muzyczne, które będą przeplatały się pomiędzy festiwalowymi prezentacjami.

Mila i Irek Tabisz

alt

Mila i Irek Tabisz chyba nigdzie nie znaleźli miejsca „na stałe” i pewnie już tak zostanie. Fotografia, sztuka, muzyka i podróże są ich pasją odkąd są razem, a to już prawie 40 lat. Im dalej od asfaltu tym więcej szans na niebywałe widoki, które dzięki fotografii i sztuce oscylują pomiędzy dokumentacją miejsc a ich malarską interpretacją, skupiając się na zastanym świetle i klimacie chwili.

  alt alt alt


Kuba Sarata - Globe - Iceland Adventure 2012

"Moja prezentacja będzie świeżym, bardzo świeżym spojrzeniem na pierwszą wyprawę w ramach projektu podróżniczego Adventure: Globe - Iceland Adventure 2012. Do Srebrnej Góry przyjadę w prost z lotniska w Pyrzowicach, gdzie zakończy się moja ponad miesięczna podróż solo, przez Islandię. W planie było indywidualne przejście z południowo-zachodniego do północno-wschodniego końca wyspy, ponad 600km trekingu i miesiąc podróży. Cudowna wyspa miała jednak na ten temat nieco inne zdanie a jak się to skończyło dowiecie się podczas prezentacji.
Adventure: Globe to inicjatywa, którą chce pokazać, że opłaca się podejmować w życiu wyzwania. Każda wyprawa będzie na pewno niezwykłą przygodą, czasem mordęgą, czasem ryzykiem ale nigdy nie będzie prosta, łatwa i nudna. Wyzwania wymagają więcej ale w zamian dają więcej."


Kuba Sarata

nowy-1

"Jestem fotografem, góralem i poszukiwaczem przygód. Tylko raz w życiu byłem na standardowym "all inclusve" - nie podobało mi się W moich podróżach jest zawsze coś niestandardowego i odjechanego. Uważam, że autostop to najlepszy sposób podróżowania. Daje niedocenioną możliwość poznania mieszkańców, a to przecież ludzie tworzą miejsca. W tym roku wyprawą na Islandię zapoczątkowałem projekt Adventure:Globe."

    img 0119as img 0376am img 0360as


Wiesław Jurewicz - Fotografowanie krajobrazu, jak uniknąc błędu

Kto nie doznał rozczarowań patrząc na zrobione zdjęcie a mając w pamięci moment jego wykonania??? Autor spróbuje odpowiedzieć na pytanie jak robić skuteczne (udane) fotografie z szczególnym uwzględnieniem uwarunkowań fotografii pejzażowej. Opowie o pułapkach i uwarunkowaniach mających wpływ na końcowy rezultat.


Wiesław Jurewicz

03

Wiesław Jurewicz - fotograf zawodowy - stały współpracownik m.in "Mens Health", autor wielu wystaw, laureat licznych nagród z zakresu fotografii i projektowania. W dorobku ma kilkadziesiąt albumów, książek i kalendarzy wieloplanszowych.





więcej: www.jurewicz.eu, www.jurewicz.art.pl

    08 09 12

 

 


dolny slask_sponsor1



"Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie." - Andrzej Stasiuk